Dwie najsłynniejsze wysokogórskie szosy Europy Wschodniej w jeden tydzień. Transfogaraska – ta, którą ekipa Top Gear okrzyknęła najlepszą drogą świata – i Transalpina, najwyżej poprowadzona droga Rumunii. W sierpniu 2024 trzynastoosobowa ekipa 80R spięła je klamrą jednej wyprawy: sześć dni jazdy, 492 kilometry i 7 670 metrów przewyższenia między Sybinem a Sebeș. A oto jak to wyglądało dzień po dniu.
Po szesnastu godzinach w busie nogi same prosiły się o rozprostowanie. Zaczęliśmy od przejażdżki przez stare miasto Sybina – jednego z najpiękniejszych miast Siedmiogrodu – a potem ruszyliśmy między wioski, poznając lokalną klasyfikację dróg: gminne i powiatowe potrafią wyglądać identycznie, czyli… bezasfaltowo. Do tego znudzone psy szukające cienia, stada owiec i śliwki prosto z drzewa w ilościach hurtowych. Dzień zakończyliśmy w hoteliku u podnóża Karpat, z widokiem na jutrzejszy cel.
Dzień sponsorowały cyferki: 77 (km) · 810 (m przewyższenia) · 1 (kg śliwek na głowę) · 24 (°C)
Podjazd ma około 28 kilometrów i przeszło 2 000 metrów przewyższenia. Zaczęło się od dziury w dętce – przymusową przerwę część ekipy spędziła na kawie u mieszkanki wioski, która po prostu zaprosiła kolarzy do ogrodu. Potem został już tylko podjazd: im wyżej, tym szerzej otwierała się dolina, a serpentyny układały się w tę słynną wstążkę, dla której przyjeżdża tu pół świata. Na przełęcz Bâlea (2 042 m) dotarliśmy w różnym tempie – rozstrzał wyniósł prawie trzy godziny. Po obiedzie przejazd tunelem na drugą stronę i 20 kilometrów zjazdu serpentynami nad jezioro Vidraru – jak się okazało, jeden z ulubionych rejonów rumuńskich niedźwiedzi. Naliczyliśmy dziesięć. Nocleg wypadł tuż za zamkiem Poenari, tym „prawdziwym" zamkiem Drakuli.
Dzień sponsorowały cyferki: 116 (km) · 2 134 (m przewyższenia) · 74 (km/h na zjeździe) · 10 (spotkanych misiów)
Dwa dni przerzutu pod Transalpinę. Niby „równe, łącznikowe trasy", a jednak podjazdy były co najmniej słuszne, a termometr na licznikach pokazał 41,7°C. Najpierw dojazd do Râmnicu Vâlcea – z przygodą z zagubionym na wertepach telefonem, który lokalni mieszkańcy znaleźli i całkowicie bezinteresownie przywieźli właścicielowi. Drugiego dnia dojechaliśmy do Novaci, bramy Transalpiny, mijając stogi siana jak z pocztówek i osiołki zaprzęgnięte do wozów. Nocleg w pensjonacie na uboczu – na mentalne przygotowanie przed najtrudniejszym etapem wyprawy.
Dwudniówkę sponsorowały cyferki: 132 (km) · 1 785 (m przewyższenia) · 19 (% nachylenia) · 41,7 (°C w trakcie jazdy)
Piąty dzień jazdy i drugi wielki cel: 38 kilometrów podjazdu non stop, nachylenia tańczące między 4 a 18%. Transfogaraska skupia wzrok w dolinie, na wstążce drogi – Transalpina jest zupełnie inna: jak bieszczadzkie połoniny w skali mega makro. Nie patrzysz na drogę, patrzysz na to, co dookoła. Zdjęcia tego nie oddadzą – to trzeba przejechać. Na przełęczy Urdele (2 145 m) spotkaliśmy się o 15:00, w komplecie i z poczuciem, że było warto – każdej kropli potu i każdego przekleństwa. O zjeździe niewiele da się powiedzieć, bo był zbyt szybki: najpierw najszybsze 18 kilometrów, jakie można przejechać, potem krótki podjazd i finałowe 35 kilometrów w dół – najdłuższy zjazd ever.
Odcinek sponsorowały cyferki: 115 (km) · 2 610 (m przewyższenia) · 38 (km podjazdu non stop) · 79 (km/h maks.) · 2 145 (m – przełęcz Urdele)
Ostatni dzień z założenia krótki i rekreacyjny: z doliny Sebeszu do Sebeș, z pierwszymi dwudziestoma kilometrami praktycznie samego zjazdu. Żeby nie było zbyt wyziębiająco, odbiliśmy w wioski – jeszcze raz poczuć folklor i życzliwość, które towarzyszyły nam przez całą wyprawę. Trochę szutrów, parę „krótkich" podjazdów po 4, 8 i 12%, i wszechobecne wrażenie, jakie robi trzynaście osób jadących pod górę w jednej grupie. Do hotelu dotarliśmy wcześnie – z jedną wspólną opinią: „jak to tak szybko zleciało?". Ile by wyprawa nie trwała, zawsze będzie za krótka.
Wyprawę sponsorowały cyferki: 492 (przejechane km) · 6 (dni jazdy) · 7 670 (m przewyższenia) · 5 (dni pełnego słońca) · 30 (°C średniej temperatury)
Wyprawa wraca w każdym sezonie – szczegóły, program dzień po dniu, interaktywna mapa trasy i terminy czekają w ofercie Rumunia | Transfogaraska i Transalpina.