Dostosuj preferencje dotyczące zgody
Używamy plików cookie, aby pomóc użytkownikom w sprawnej nawigacji i wykonywaniu określonych funkcji. Szczegółowe informacje na temat wszystkich plików cookie odpowiadających poszczególnym kategoriom zgody znajdują się poniżej. Pliki cookie sklasyfikowane jako „niezbędne” są przechowywane w przeglądarce użytkownika, ponieważ są niezbędne do włączenia podstawowych funkcji witryny. Korzystamy również z plików cookie innych firm, które pomagają nam analizować sposób korzystania ze strony przez użytkowników, a także przechowywać preferencje użytkownika oraz dostarczać mu istotnych dla niego treści i reklam. Tego typu pliki cookie będą przechowywane w przeglądarce tylko za uprzednią zgodą użytkownika. Można włączyć lub wyłączyć niektóre lub wszystkie te pliki cookie, ale wyłączenie niektórych z nich może wpłynąć na jakość przeglądania.
Niezbędny
Niezbędne pliki cookie mają kluczowe znaczenie dla podstawowych funkcji witryny i witryna nie będzie działać w zamierzony sposób bez nich. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych umożliwiających identyfikację osoby.
Funkcjonalny
Funkcjonalne pliki cookie pomagają wykonywać pewne funkcje, takie jak udostępnianie zawartości witryny na platformach mediów społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcje stron trzecich.
Analityka
Analityczne pliki cookie służą do zrozumienia, w jaki sposób użytkownicy wchodzą w interakcję z witryną. Te pliki cookie pomagają dostarczać informacje o metrykach liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Występ
Wydajnościowe pliki cookie służą do zrozumienia i analizy kluczowych wskaźników wydajności witryny, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia użytkownika dla odwiedzających.
Reklama
Reklamowe pliki cookie służą do dostarczania użytkownikom spersonalizowanych reklam w oparciu o strony, które odwiedzili wcześniej, oraz do analizowania skuteczności kampanii reklamowej.

Prolog

Dwie najsłynniejsze wysokogórskie szosy Europy Wschodniej w jeden tydzień. Transfogaraska – ta, którą ekipa Top Gear okrzyknęła najlepszą drogą świata – i Transalpina, najwyżej poprowadzona droga Rumunii. W sierpniu 2024 trzynastoosobowa ekipa 80R spięła je klamrą jednej wyprawy: sześć dni jazdy, 492 kilometry i 7 670 metrów przewyższenia między Sybinem a Sebeș. A oto jak to wyglądało dzień po dniu.

Rumunia 2024 w skrócie

  • Termin: 3–10 sierpnia 2024, 13 uczestników
  • Trasa: pętla Sybin → Cartisoara → jez. Vidraru → Râmnicu Vâlcea → Novaci → dolina Sebeszu → Sebeș
  • Liczby: 6 dni jazdy, 492 km, 7 670 m przewyższenia
  • Dwie przełęcze powyżej 2 000 m: Bâlea (2 042 m, Transfogaraska) i Urdele (2 145 m, Transalpina)
  • Bonus: 10 niedźwiedzi, kilogramy śliwek prosto z drzewa i 79 km/h na zjeździe

Dzień 1 – rozgrzewka wśród transylwańskich wiosek

Po szesnastu godzinach w busie nogi same prosiły się o rozprostowanie. Zaczęliśmy od przejażdżki przez stare miasto Sybina – jednego z najpiękniejszych miast Siedmiogrodu – a potem ruszyliśmy między wioski, poznając lokalną klasyfikację dróg: gminne i powiatowe potrafią wyglądać identycznie, czyli… bezasfaltowo. Do tego znudzone psy szukające cienia, stada owiec i śliwki prosto z drzewa w ilościach hurtowych. Dzień zakończyliśmy w hoteliku u podnóża Karpat, z widokiem na jutrzejszy cel.
Dzień sponsorowały cyferki: 77 (km) · 810 (m przewyższenia) · 1 (kg śliwek na głowę) · 24 (°C)

Dzień 2 – Transfogaraska, pierwsza wisienka

Podjazd ma około 28 kilometrów i przeszło 2 000 metrów przewyższenia. Zaczęło się od dziury w dętce – przymusową przerwę część ekipy spędziła na kawie u mieszkanki wioski, która po prostu zaprosiła kolarzy do ogrodu. Potem został już tylko podjazd: im wyżej, tym szerzej otwierała się dolina, a serpentyny układały się w tę słynną wstążkę, dla której przyjeżdża tu pół świata. Na przełęcz Bâlea (2 042 m) dotarliśmy w różnym tempie – rozstrzał wyniósł prawie trzy godziny. Po obiedzie przejazd tunelem na drugą stronę i 20 kilometrów zjazdu serpentynami nad jezioro Vidraru – jak się okazało, jeden z ulubionych rejonów rumuńskich niedźwiedzi. Naliczyliśmy dziesięć. Nocleg wypadł tuż za zamkiem Poenari, tym „prawdziwym" zamkiem Drakuli.
Dzień sponsorowały cyferki: 116 (km) · 2 134 (m przewyższenia) · 74 (km/h na zjeździe) · 10 (spotkanych misiów)

Dni 3–4 – łącznikowe, czyli wcale nie odpoczynek

Dwa dni przerzutu pod Transalpinę. Niby „równe, łącznikowe trasy", a jednak podjazdy były co najmniej słuszne, a termometr na licznikach pokazał 41,7°C. Najpierw dojazd do Râmnicu Vâlcea – z przygodą z zagubionym na wertepach telefonem, który lokalni mieszkańcy znaleźli i całkowicie bezinteresownie przywieźli właścicielowi. Drugiego dnia dojechaliśmy do Novaci, bramy Transalpiny, mijając stogi siana jak z pocztówek i osiołki zaprzęgnięte do wozów. Nocleg w pensjonacie na uboczu – na mentalne przygotowanie przed najtrudniejszym etapem wyprawy.
Dwudniówkę sponsorowały cyferki: 132 (km) · 1 785 (m przewyższenia) · 19 (% nachylenia) · 41,7 (°C w trakcie jazdy)

Dzień 5 – Transalpina, creme de la creme

Piąty dzień jazdy i drugi wielki cel: 38 kilometrów podjazdu non stop, nachylenia tańczące między 4 a 18%. Transfogaraska skupia wzrok w dolinie, na wstążce drogi – Transalpina jest zupełnie inna: jak bieszczadzkie połoniny w skali mega makro. Nie patrzysz na drogę, patrzysz na to, co dookoła. Zdjęcia tego nie oddadzą – to trzeba przejechać. Na przełęczy Urdele (2 145 m) spotkaliśmy się o 15:00, w komplecie i z poczuciem, że było warto – każdej kropli potu i każdego przekleństwa. O zjeździe niewiele da się powiedzieć, bo był zbyt szybki: najpierw najszybsze 18 kilometrów, jakie można przejechać, potem krótki podjazd i finałowe 35 kilometrów w dół – najdłuższy zjazd ever.
Odcinek sponsorowały cyferki: 115 (km) · 2 610 (m przewyższenia) · 38 (km podjazdu non stop) · 79 (km/h maks.) · 2 145 (m – przełęcz Urdele)

Dzień 6 – regeneracyjnie do Sebeș

Ostatni dzień z założenia krótki i rekreacyjny: z doliny Sebeszu do Sebeș, z pierwszymi dwudziestoma kilometrami praktycznie samego zjazdu. Żeby nie było zbyt wyziębiająco, odbiliśmy w wioski – jeszcze raz poczuć folklor i życzliwość, które towarzyszyły nam przez całą wyprawę. Trochę szutrów, parę „krótkich" podjazdów po 4, 8 i 12%, i wszechobecne wrażenie, jakie robi trzynaście osób jadących pod górę w jednej grupie. Do hotelu dotarliśmy wcześnie – z jedną wspólną opinią: „jak to tak szybko zleciało?". Ile by wyprawa nie trwała, zawsze będzie za krótka.
Wyprawę sponsorowały cyferki: 492 (przejechane km) · 6 (dni jazdy) · 7 670 (m przewyższenia) · 5 (dni pełnego słońca) · 30 (°C średniej temperatury)

Chcesz przejechać to na własnych kołach?

Wyprawa wraca w każdym sezonie – szczegóły, program dzień po dniu, interaktywna mapa trasy i terminy czekają w ofercie Rumunia | Transfogaraska i Transalpina.

Przeczytaj także

DOŁĄCZ DO NEWSLETTERA
Aby otrzymywać najlepsze oferty oraz rowerowe informacje