Dostosuj preferencje dotyczące zgody
✕
Używamy plików cookie, aby pomóc użytkownikom w sprawnej nawigacji i wykonywaniu określonych funkcji. Szczegółowe informacje na temat wszystkich plików cookie odpowiadających poszczególnym kategoriom zgody znajdują się poniżej. Pliki cookie sklasyfikowane jako „niezbędne” są przechowywane w przeglądarce użytkownika, ponieważ są niezbędne do włączenia podstawowych funkcji witryny. Korzystamy również z plików cookie innych firm, które pomagają nam analizować sposób korzystania ze strony przez użytkowników, a także przechowywać preferencje użytkownika oraz dostarczać mu istotnych dla niego treści i reklam. Tego typu pliki cookie będą przechowywane w przeglądarce tylko za uprzednią zgodą użytkownika. Można włączyć lub wyłączyć niektóre lub wszystkie te pliki cookie, ale wyłączenie niektórych z nich może wpłynąć na jakość przeglądania.
Niezbędny
Niezbędne pliki cookie mają kluczowe znaczenie dla podstawowych funkcji witryny i witryna nie będzie działać w zamierzony sposób bez nich. Te pliki cookie nie przechowują żadnych danych umożliwiających identyfikację osoby.
Funkcjonalny
Funkcjonalne pliki cookie pomagają wykonywać pewne funkcje, takie jak udostępnianie zawartości witryny na platformach mediów społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcje stron trzecich.
Analityka
Analityczne pliki cookie służą do zrozumienia, w jaki sposób użytkownicy wchodzą w interakcję z witryną. Te pliki cookie pomagają dostarczać informacje o metrykach liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.
Występ
Wydajnościowe pliki cookie służą do zrozumienia i analizy kluczowych wskaźników wydajności witryny, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia użytkownika dla odwiedzających.
Reklama
Reklamowe pliki cookie służą do dostarczania użytkownikom spersonalizowanych reklam w oparciu o strony, które odwiedzili wcześniej, oraz do analizowania skuteczności kampanii reklamowej.

Sahara Ekspedycja: Luty 2024

Sahara – słowo, które budzi wyobrażenia o niekończących się złocistych wydmach, bezkresnej przestrzeni i mistycznym pięknie. Dla wielu pozostaje jedynie odległym snem, marzeniem o podróży do miejsca, gdzie natura rządzi niepodzielnie. W lutym 2024 roku postanowiliśmy zmierzyć się z tym snem i wyruszyć na rowerową ekspedycję przez pustynne serce Maroka.

W poniższej relacji zabieramy Was w niezwykłą podróż, pełną zachwytów nad przyrodą, spotkań z historią i kulturą Maroka oraz niezapomnianych przygód, które pozostaną z nami na zawsze. Przygotujcie się na emocjonującą opowieść o wyprawie na Saharę – miejscu, gdzie czas płynie wolniej, a każdy wschód i zachód słońca to osobna historia.

Dzień 1 – Podróż do Mhamid: Pierwsze kroki na saharyjskiej ziemi

Naszą niezwykłą wyprawę rozpoczęliśmy w Marrakeszu, magicznym mieście kontrastów, pełnym zgiełku i kolorów. Marrakesz, zwany "Czerwonym Miastem" ze względu na charakterystyczne, gliniane zabudowania, jest bramą do marokańskiego interioru i miejscem, gdzie tradycja miesza się z nowoczesnością. Byliśmy pod wrażeniem nocnego życia w mieście. Korzystając z faktu, że nasz hotel znajdował się w ścisłym centrum, postanowiliśmy w pełni z tego skorzystać.

Rankiem wsiedliśmy do autobusu, by udać się w kilkugodzinną podróż do Mhamid – małego miasteczka na skraju Sahary.

Podróż była okazją do podziwiania zmieniających się krajobrazów. Z okien autobusu mogliśmy obserwować malownicze równiny, ośnieżone szczyty Atlasu Wysokiego oraz wioski rozsiane wzdłuż trasy. Każda z nich była niczym mały skarb, pełna tradycyjnych domów z suszonej cegły, minaretów i gajów palmowych.

Wieczorem dotarliśmy do Mhamid, gdzie powitała nas miejscowa rodzina. W ich gościnnym domu poznaliśmy pierwsze smaki marokańskiej kuchni – kuskus, tajin z kurczaka i tradycyjną herbatę z miętą. W kulturze Maroka herbata to nie tylko napój – to rytuał. Gospodarze przygotowali ją zgodnie z tradycją, w trzech etapach, dodając dużą ilość cukru. To był dla nas pierwszy kontakt z berberyjską gościnnością, której symbolem jest ciepło, wspólnota i dzielenie się.

Gdy słońce zniknęło za horyzontem, udaliśmy się na nocną przejażdżkę rowerową po pustyni. Jazda w całkowitych ciemnościach, jedynie przy świetle gwiazd, była doświadczeniem wręcz mistycznym. Sahara nocą to inny świat – cichy, majestatyczny, otulający chłodnym powietrzem.

Dzień 2 – Mistyczne Ksar: W labiryncie przeszłości

Poranek w Mhamid rozpoczęliśmy od wizyty w mistycznym Ksar, dawnym osiedlu otoczonym murami. Ksar to tradycyjna forma osadnictwa w Maroku, która powstała w odpowiedzi na potrzeby ochrony przed wrogami i pustynnym klimatem. Budynki, wzniesione z gliny i słomy, doskonale wpisywały się w krajobraz. Zadaszone zaułki, zacienione korytarze i wąskie uliczki były jak labirynt, który opowiadał historię dawnych mieszkańców.

Spacerując po Ksar, poczuliśmy, jakby czas zatrzymał się setki lat temu. Każdy zakątek krył w sobie ducha przeszłości, a starannie zdobione drzwi i okiennice zdradzały wpływy różnych kultur, które przez wieki przeplatały się na tym terenie. Berberowie, Arabowie i nomadzi – ich ślady można było odnaleźć w architekturze i ornamentyce tego miejsca.

Wieczorem czekała na nas muzyczna niespodzianka. Koncert berberyjskiej muzyki, wzbogacony o współczesne brzmienia, przeniósł nas w magiczny świat dźwięków pustyni. Hipnotyzujące rytmy bębnów i melodie tradycyjnych instrumentów były jak puls Sahary – intensywny i niepowtarzalny.

Dni 3-4 – W głębi Sahary: Z Mhamid do Foum Zguid

Trzeciego dnia nasza rowerowa karawana wyruszyła na szlak, który prowadził przez bezkresne pustynne tereny. Sahara – symbol surowości i piękna – zaskakiwała nas na każdym kroku. Trasy obfitowały w zmieniające się krajobrazy: złociste wydmy, szerokie płaskie szlaki i skaliste ścieżki antycznych karawan. Sahara była wszystkim, tylko nie monotonią. Krajobraz zmieniał się wyraźnie każdego dnia. W skrócie można to podsumować w taki oto sposób:  początek krajobraz piaskowy, równe po horyzont płaskie twarde tereny wyschniętego jeziora Iriki, koniec to surowy skalny krajobraz szlaku z piękną saharyjską szutróweczką.

Wieczorem dotarliśmy do oazy Sacree, gdzie czekała na nas kolejna tradycyjna uczta przygotowana przez naszych gospodarzy. Ognisko, gwiazdy i opowieści o pustyni stworzyły niezapomnianą atmosferę.

Czwartego dnia czekało nas wyzwanie – przejazd przez wyschnięte jezioro Iriki. Jazda w otwartym, płaskim terenie, z nieprzychylnym wiatrem, była testem naszej wytrzymałości. Po drodze zatrzymaliśmy się w niezwykłej restauracji Titanic – budynku w kształcie statku pośrodku pustyni. Frytki, sałatki i zimne napoje pozwoliły nam na chwilę oddechu, zanim wyruszyliśmy dalej w stronę pustynnego obozu przy górze Dara.

Noc przyniosła kolejną przygodę – burzę piaskową. Gdy wiatr zaczął unosić drobinki piasku, poczuliśmy, jak natura przypomina o swojej sile. Rano, mimo piasku w każdym zakamarku, byliśmy zachwyceni tym unikalnym doświadczeniem.

 

Dzień 5 – Foum Zguid: Ostatnie kilometry

Piątego dnia dotarliśmy do Foum Zguid. Po drodze zatrzymaliśmy się w „małej oazie,” gdzie wypiliśmy herbatę z lokalnym mieszkańcem i zjedliśmy prosty posiłek. Przez kilkanaście kilometrów miasto majaczyło na horyzoncie, jak cel, który wydawał się bliski, a jednocześnie odległy.

Po dotarciu do miasteczka udaliśmy się do restauracji Chegaga, gdzie czekały na nas frytki i świeżo wyciskany sok z pomarańczy – prawdziwa uczta po pustynnych trudach. Wieczorem odpoczywaliśmy przy hotelowym basenie, wspominając chwile spędzone na Saharze.

Dzień 6 – Historia i pożegnanie

Ostatni dzień naszej ekspedycji był poświęcony odkrywaniu historii. Odwiedziliśmy ruiny miasteczka, które według legendy zostało zniszczone przez trzęsienie ziemi kilkaset lat temu. Widok na dolinę Ouled Jamaa i zrujnowane budowle był idealnym miejscem na refleksję.

Następnie udaliśmy się do starej części Foum Zguid, położonej na wzgórzu. Tam, przy herbacie z widokiem na Saharę, mieliśmy chwilę na wspomnienia i podsumowanie naszej przygody.

Wieczorem nadszedł czas na pożegnanie. Pyszna kolacja, pakowanie i długa podróż autobusem z powrotem do Marrakeszu.

Maroko to kraj, który zaskakuje na każdym kroku. Sahara, z jej surowym pięknem i nieprzewidywalnością, uczy pokory i zachwytu nad potęgą natury. Każdy dzień tej wyprawy był przygodą, która pozwalała nam lepiej poznać zarówno siebie, jak i bogatą kulturę tego niezwykłego kraju.

To była podróż, którą będziemy wspominać przez lata – z piaskiem w butach i sercem pełnym wspomnień. Sahara, do zobaczenia ponownie!

Przeczytaj także

DOŁĄCZ DO NEWSLETTERA
Aby otrzymywać najlepsze oferty oraz rowerowe informacje